Przejdź do treści
11°CPowietrze: bardzo dobre czwartek, 15 października 2026 · imieniny: Teresy, Jadwigi wschód 06:50 · zachód 17:37
reklama
Sprawy w Sejmie

Wystąpienie: Marek Gróbarczyk

PiS 21.05.2025, 35. posiedzenie Sejmu, Poseł tekst niewygłoszony

Punkt porządku dziennego: Oświadczenia.

Tekst niewygłoszony: tego wystąpienia nie wygłoszono na sali obrad. Złożono je na piśmie i dołączono do stenogramu posiedzenia.

Z przykrością i oburzeniem informuję, że Polska, mimo ogromnego potencjału gospodarczego i strategicznego położenia, jest właśnie marginalizowana na mapie morskiego handlu międzynarodowego. Proces ten odbywa się na naszych oczach, a rząd Donalda Tuska nie tylko nie podejmuje żadnych działań, ale zdaje się wręcz przyklaskiwać niemieckim interesom gospodarczym kosztem polskiej racji stanu.

Symboliczne i realne znaczenie ma decyzja żeglugowego giganta Maersk, który - rezygnując z bezpośrednich połączeń do portu w Gdańsku - przeniósł operacje kontenerowe do niemieckiego Wilhelmshaven, z dala od polskiego Wybrzeża. Tym samym polskie porty tracą zarówno wolumeny przeładunków, jak i miliardowe wpływy podatkowe. W ramach unijnego prawa celnego wpływy z VAT-u i ceł z tytułu importu z Azji trafiają bowiem do kraju pierwszego portu wejścia - dziś są to Niemcy.

Podczas gdy w 2022 r. wpływy do polskiego budżetu z tytułu działalności portowej sięgały 59 mld zł, dziś te środki, dzięki strategicznej relokacji operatorów, zasilają niemiecki budżet, a polskie porty notują spadki: Gdańsk - wycofanie Maerska, Szczecin - spadek przeładunków o 16,1%, całość - 8,9% w dół rok do roku.

Natomiast niemiecki port w Hamburgu rośnie w siłę: ilość przeładunków kontenerowych wzrosła w I kwartale 2025 r. o 6,3%, a operator HHLA notuje zysk netto w wysokości ponad 33 mln euro. Hamburg ponownie staje się głównym portem przeładunkowym Europy Środkowo-Wschodniej - naszym kosztem.

To nie koniec. Realną ofiarą niemieckiej polityki dominacji może być również planowany terminal kontenerowy w Świnoujściu - kluczowa inwestycja, która mogłaby uniezależnić Polskę od niemieckich portów i zbudować realną konkurencję dla Hamburga. Do tego Berlin nie chce dopuścić. Dlatego już dziś widzimy zmasowaną kampanię "ekologiczną" prowadzoną przez niemieckie organizacje pseudoekologiczne, które pod pretekstem ochrony środowiska próbują zablokować lub opóźnić budowę terminala. To klasyczna zagrywka - nie pierwszy raz Berlin wykorzystuje ekologiczny kamuflaż do ochrony własnych interesów gospodarczych.

Zadajmy pytanie: Gdzie jest polski rząd? Dlaczego nie broni narodowych interesów? Dlaczego pozwala, by z Polski wyprowadzano miliardowe wpływy, przeładunki i inwestorów? Dlaczego polska gospodarka morska ma zostać zredukowana do roli peryferii niemieckiego hubu?

Miasta w tym wystąpieniu: GdańskSzczecinŚwinoujście

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (otwiera się w nowej karcie)

Skąd są te dane?

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 15.10.2026 16:35

Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu